Archiwum recenzji

2019

2018

2017

2016

2015

MEDIA O NAS
Guido Krawinkel, Bonner General-Anzeiger, 12. 05. 2015
Wydawało się, że będzie nudno: Tylko Vivaldi i Telemann. A jednak o grze Orkiestry Historycznej, która poprowadzona przez koncertmistrzynię Martynę Pastuszkę otworzyła sezon koncertowy na zamku w Brühl, powiedzieć można wszystko inne, ale nie że jest monotonna - siedmiu instrumentalistów muzykowało świeżo i z rozmachem.
Pierwsza część Sinfonii C-dur (RV 111a) Antonio Vivaldiego rozbrzmiała z takim temperamentem, iż muzyka ta porwała publiczność od razu. Również Concerto e-moll (RV 134) ze swoimi fugati tryskało dowcipem i energią - przy czym w grze {oh!} nie było śladu beztroski czy przesady.
?(...) naprawdę ciekawie było na końcu koncertu, w którym zabrzmiał Quartett G-dur Telemanna, który określany jest jako ?Concerto polonais?. Jest bez znaczenia, co w tym utworze było naprawdę polskie, a co nie - stylistyczny kontrast do poprzedniej suity był uderzający a zarazem rzucił światło na różnorodność stylistyczną Telemanna, a także niezwykle barwnie i wyrafinowanie grającą Orkiestrę Historyczną.
więcej
Helena Havlíkova, Hudební panorama, 04. 02. 2014
Realizacja Dydony Domenico Sarro do słów libretta Pietro Metastasio jest godna pochwały (...). W jej przygotowaniach artści z Brna z teorbistą Janem Čižmářem na czele złączyli swe siły z polskim zespołem instrumentów dawnych "Orkiestrą Historyczną". O ruch sceniczny ze swobodną adaptacją barokowej gestykulacji, która oszczędnie, ale trafnie oddawała afekty postaci, zadbał reżyser Tomáš Pilař (...). Pomimo, że dzisiaj libretto opery seria Pietra Metastasia, z typowymi naprzemiennymi recytatywami i trzyczęściowym ariami, uważa się za schematyczne i bez życia, w Brnie udało się z Dydony Sarri'ego wykrzesać dramat ludzkich emocji, które oddziałują i na współczesnego widza. Ocena autorki: 90%
więcej
Boris Klepal, mestohudby.cz, 30. 01. 2014
Opera Sarriego została przygotowana bardzo wnikliwie ze szczególnym naciskiem na recytatywy. Wspaniale grało continuo z partią klawesynu na czele - Marcin Świątkiewicz przygotował swoją partię z wielkim rozmachem, dzięki czemu atmosfera w sali koncertowej gęstniała, ponadto nie bał się wykorzystywania dysonansów. Było w nim czuć opojenie muzyką i hedonistyczny aspekt muzyki baroku, o którym się często, w historycznie poinformowanej interpretacji, zapomina. Orkiestra Historyczna grała energicznie i pewnie, w muzyce wyraźnie kontrastowały nastroje i afekty, tak jak to powinno być. Historia Dydony, królowej Kartaginy, opuszczonej przez Eneasza, który na rozkaz bogów założył Rzym, zasługuje na kontynuację
więcej
Agnieszka Nowok, Ruch Muzyczny, 13. 07. 2013
(...) Mam nadzieję, że niebawem kolejne miasta w Polsce będą mogły usłyszeć {oh!} i wzdychać z zachwytu nad jej grą. Zatem: Orkiestro Historyczna! Prosimy o więcej!
więcej